adres:
Gorzków 64
32-020 Wieliczka
tel. 12/ 250 21 39

e-mail: tropstas@o2.pl

Msze Święte:
niedziela   7:00;    9:00;   11:00;   16:30;
w tygodniu - od poniedziałku do soboty   7:00;  18:00
              
w I soboty miesiąca od maja do września - 19:00

konto bankowe:
Bank Spółdzielczy w Wieliczce
93 8619 0006 0010 0204 5450 0001

W 100 lecie Niepodległości zapytajmy o naród i jego relację do Kościoła.

 

Czym jest naród? Czy można mówić o narodzie chrześcijańskim? Jak rozumieć teologię narodu? A może chrześcijanin powinien w ogóle porzucić myślenie w kategoriach narodowych i uznać Kościół powszechny za jedyną ojczyznę?

 

Nie ma osobnego dokumentu Kościoła poświęconego kwestii narodu.  Wręcz przeciwnie w nauczaniu ostatnich papieży powtarza się sprzeciw wobec nacjonalizmu, który jest „nieumiarkowaną miłością swoich” (Pius XI). Ale  to , że nacjonalizm jest zły, nie znaczy, że narodowość jest czymś nieistotnym dla chrześcijanina. Spośród papieży XX wieku rolę narodu najbardziej docenił Jan Paweł II, akcentując zwłaszcza ścisły związek między narodem i kulturą. Naród, co często podkreślał kard. Stefan Wyszyński, jest poszerzoną rodziną, jest rodziną rodzin, to naturalna społeczność ludzi powstała na gruncie ojczyzny. Tak zwana teologia narodu, rozwijana przez Prymasa Tysiąclecia i Jana Pawła II, wyrosła na bazie polskich doświadczeń historycznych, ale można i trzeba ją odnieść do każdego narodu. Nie ma ona nic wspólnego z nacjonalizmem. Przeciwnie, pozwala ukazać miłość do ojczyzny jako formę chrześcijańskiej miłości Boga i człowieka.

 

 

     Każdy człowiek pochodzi z jakiejś rodziny, ma swoich przodków, przynależy do jakiejś narodowej, etnicznej wspólnoty. Oczywiście nie ma prostego przełożenia teologii narodu wybranego na teologię narodu jako takiego. Niemniej jednak pojęcie „narodu” musi mieć znaczenie teologiczne, skoro sam Bóg posłużył się jednym narodem jako narzędziem zbawienia.

 

Jan Paweł II zwraca uwagę, że to Kościół powszechny jest Nowym Izraelem o zasięgu uniwersalnym. Ale zarazem każdy konkretny naród ma prawo obecności w Kościele. Sobór Watykański II stwierdza: „Do nowego Ludu Bożego powołani są wszyscy ludzie. (…) Wśród wszystkich zatem narodów ziemi zakorzeniony jest jeden Lud Boży, skoro ze wszystkich narodów przybiera swoich obywateli, obywateli królestwa o charakterze nie ziemskim, lecz niebieskim” (lumen gentium, 13). Dokumenty Kościoła, mówiąc o uniwersalności Kościoła, często sięgają po wyrażenie „wszystkie narody”. Jan Paweł II komentuje: „oznacza to, że historia wszystkich narodów niesie w sobie wezwanie, aby przejść w historię zbawienia”.

 

Można więc śmiało powiedzieć, że tak jak istnieje historia zbawienia pojedynczych ludzi, tak istnieje historia zbawienia konkretnych narodów. Bóg Jahwe („Jestem”) jest Bogiem Abrahama, Izaaka, Jakuba, czyli działa w historii osób. A zarazem jest to Bóg Izraela, czyli Bóg działający w historii narodu. Bóg mówi zarówno „Jestem z tobą”, jak i „Jestem z wami”. Kościół, jako wspólnota uniwersalna, jest otwarty zarówno na osoby z ich historią, jak i na narody z ich historią. Mówimy o chrzcie Jacka, Agnieszki i Grzegorza, ale słusznie mówimy w metaforycznym sensie o chrzcie Francji, Rusi czy Polski. Pojedynczy człowiek, który przyjmuje Chrystusa, wchodzi na drogę przemiany, jego światopogląd, obyczaje, kultura itd. zostają „ochrzczone”, przemienione Ewangelią. Jest to proces, w którym są wzloty i upadki, możliwe jest także odejście od Boga. Analogicznie jeśli jakiś naród zostaje ochrzczony, wchodzi na drogę przemiany przez łaskę, jego kultura zostaje wszczepiona w Ewangelię, ulega transformacji, staje się chrześcijańską kulturą narodu.

 

Jan Paweł II zwraca uwagę, że przynależność narodowa jest „głębszą ludzką tożsamością”. Chrzest nie niszczy tej tożsamości, chrzest jest w konflikcie tylko z grzechem. Tożsamość katoli­cka nie oznacza utraty tożsamości Polaka, Hiszpana czy Chińczyka. Naród należy do naturalnego porządku świata. Rodzimy się w konkretnym miejscu na ziemi, w konkretnej rodzinie, w konkretnym narodzie z jego niepowtarzalną historią i kulturą. Nie istnieje więc alternatywa: albo Polak (Hiszpan, Chińczyk), albo katolik. Jestem Polakiem, bo urodziłem się jako Polak. Jestem katolikiem, bo zostałem ochrzczony, a jako dorosły wybrałem Chrystusa. Ponieważ Polska jest od 1050 lat „posolona” Ewangelią, moja katolicka tożsamość żyje w zgodzie z polskością, z moją miłością do ziemskiej ojczyzny. Katolicka wiara chroni mnie przed nacjonalizmem, bo przypomina mi o niebieskiej ojczyźnie i otwiera na ludzi innych narodów, zwłaszcza moich braci i siostry w wierze.”. Patriotyzm chrześcijan jest patriotyzmem ochrzczonym, czyli chroni dumę narodową od pychy, od wywyższania się lub poniżania innych

 

. Przypominają się słynne słowa Jana Pawła II: „Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego – tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas – bez Chrystusa. Jeślibyśmy odrzucili ten klucz dla zrozumienia naszego Narodu, narazilibyśmy się na zasadnicze nieporozumienie. Nie rozumielibyśmy samych siebie”. Dlatego tak ważnym jest abyśmy wciąż pamiętali o tym przesłaniu naszego umiłowanego Papieża Świętego Jana Pawła II . Testament ten potrzeba na nowo podjąć w jedności  narodowej i budować braterstwo ludów i narodów.  Te zdania odnoszą się nie tylko do jednego narodu. Skoro Chrystus jest zbawicielem każdego człowieka, to znaczy, że jest też kluczem do każdego narodu. A my w tym zadaniu mamy ważne miejsce do spełnienia Mottem naszego działania niech będą słowa: „Naród, który nie zna swojej przeszłości umiera i nie buduje przyszłości.”

 

loader
Kraków °C
  19.09.2019 Ferienhaus Ostsee

NIEDZIELA.PL

Who's Online

Odwiedza nas 42 gości oraz 0 użytkowników.

JSN Epic template designed by JoomlaShine.com